Sezon grzewczy w pełni. Problem złego stanu powietrza jest obecny w mediach znacznie częściej niż zwykle.

Ale pamiętajmy, że to temat aktualny między innymi dla nas – w dużych miastach Polski smog nasila się właśnie późną jesienią. Tymczasem w wielu krajach, na przykład azjatyckich, ten problem występuje stale. W związku z tym zrobiłem krótki i subiektywny przegląd ciekawych kampanii z ostatnich lat, które mówią o kwestii zanieczyszczenia powietrza. Będzie też jedna z naszego podwórka.

Tiger “Air Ink”

Pierwsza z nich to akcja singapurskiego piwa Tiger. Doceniłem ją ze względu na pomysł i kreatywne przekucie zjawiska o negatywnym wydźwięku w coś dobrego. Jej autorzy zaczęli od obserwacji, że zły stan powietrza jest powszechny i dotyka nas codziennie. Startup Graviky Labs przy wsparciu Tiger Beer opracował specjalne końcówki na rurę wydechową samochodu, które odzyskują węgiel ze spalin. Węgiel jest poddany procesowi oczyszczania, a następnie produkuje się z niego tusz do markerów, sprayów i farb.

Do akcji zaangażowano artystów, którzy swoimi pracami ozdobili przestrzeń publiczną w kilku miastach. Tematyka prac nawiązuje do problemu zanieczyszczenia powietrza. Twórcy projektu podkreślają, że końcówki z Graviky Labs można montować na łodziach i statkach, motocyklach, kominach i innych. Case study z tej kampanii możemy obejrzeć tutaj.

P.S. Jeden marker z Air Ink to 50 minut pracy samochodu z silnikiem diesla.

WHO “Breathe Life”

Kampania Światowej Organizacji Zdrowia znalazła się tu z dwóch powodów. Po pierwsze, bo mówi, jak ważne jest dbanie o planetę przez wzgląd na przyszłe pokolenia. A po drugie, bo operuje niemal tylko przekazem niewerbalnym, jednak bardzo sugestywnie i obrazowo. Film przedstawia radosne dzieci wracające ze szkoły do domu, jednak sam powrót jest obarczony narażeniem na zanieczyszczone powietrze. 

ING Bank Śląski “#mojepowietrze”

Na koniec przykład z naszego podwórka. Ta kampania nie jest do końca społeczna, a bardziej produktowa i wizerunkowa. Jednak również w interesujący sposób porusza kwestię stanu powietrza w Polsce. Komunikacja ma ciekawy insight – wszyscy jesteśmy różni, a tego, co nas łączy, nie da się zauważyć gołym okiem, bo jest to powietrze. I właśnie o nie powinniśmy dbać, bo jest naszą wspólną sprawą. Warto zwrócić uwagę na szeroki wachlarz działań wykorzystanych w kampanii. Wykorzystano między innymi filmy z influencerami, którzy zostali dobrani parami tak, by dodatkowo eksponować ich różnice, ale zawsze nawiązać do wpływu, jaki mamy na stan powietrza.

Główny film możemy zobaczyć tu, ale zachęcam do szperania za innymi materiałami.

P.S. Hitem kampanii stał się użyty w spocie przebój Maanamu pod tytułem “Krakowski Spleen” w nowej aranżacji Kory wraz z Radzimirem Dębskim.

To tyle, jeśli chodzi o te lepsze kampanie świadomościowe poruszające problem złego stanu powietrza. Ale są jeszcze takie, które pośrednio dotykają tematu – oto dwie z nich:

BBDO “Motorepellent”

Idea tajskiego oddziału BBDO nie walczy z zanieczyszczeniem, tylko je wykorzystuje do walki z innym problemem – a mianowicie insektami, które mogą przenosić groźne choroby. W ramach projektu powstała specjalna nakładka na rurę wydechową motocykli i skuterów, która zawiera naturalne substancje odstraszające owady, aktywowane pod wpływem ciepła ze spalin. Autorzy pomysłu otrzymali wyróżnienie festiwalu Cannes Lions w kategorii: innowacje. Zobaczmy, jak to działa.

VELUX “The indoor generation”

Dużo uwagi poświęcamy zanieczyszczeniu powietrza, choć problem widzimy głównie “na zewnątrz” naszych domostw. VELUX zauważa, że obecnie 90% czasu spędzamy w pomieszczeniach, gdzie powietrze może być czasem znacznie gorsze, niż poza domem. Film kampanii jest dość drastyczny. Opowiada wprost o zdrowotnych skutkach ekspozycji na powietrze złej jakości, czy o tym, jak wpływa na nasze zdolności poznawcze i nastrój. To nie tylko apel do osób decyzyjnych, władz, projektantów i architektów – na stronie akcji znajdziemy proste wskazówki, co sami możemy zmienić w codziennym życiu. Ale najpierw obejrzyjmy spot.

Temat zanieczyszczenia powietrza jest bez wątpienia istotny. Jak widać, reklama często go podejmuje, więc trudno mówić o niskiej świadomości. Zatem w czym tkwi problem?

Być może potrzebne jest jeszcze kilka lat i kolejne kilkaset kampanii, żebyśmy uwierzyli w naszą sprawczość. Ostatecznie, działanie ogółu to suma działań jednostek. Nasze codzienne małe wybory mogą być motorem większych zmian w środowisku.

Zostaw komentarz